poniedziałek, 4 lipca 2011

like a 4th of july

Heeeeej, zaraz 1:00, a ja zabieram się za notkę, hehe. No więc, z wczorajszej nocy na dzisiejszą ja z Pinką miałyśmy rocznicę. Minął rok odkąd sfollował nas Justin na twitterze, wiem, że to może dziwnie brzmi, ale to było coś naprawdę odlotowego. Płakałyśmy od 00:16 do 3:00 w nocy, obudziłyśmy płaczem cały blok i koleżanki, które spały w namiocie pod domem, zarąbiście dobrze to wspominam, zarąbiście zapracowałyśmy na zarąbiste wspomnienia. Kupiłyśmy sobie nawet picolo, haha.:








Wczorajszy dzień spędziłam na mieście, występy country były i występowała m.in. jedna z uczestniczek XFACTOR, która miała 3xTAK, ale nie przeszła dalej. Ona przyszła tam z córką i powiedziała, że jak nie przejdzie to się nie pokaże córce i chce jej udowodnić, że warto wierzyć w marzenia, pamięta ktoś ją?
Cały dzień się tak kręciłam po mieście z Pinką i moją mamą trochę. Jak już chyba wiecie...od marca męczę mamę z koncertem Rihanny w Polsce, który odbędzie się 6 grudnia w Łodzi... Moja mama nigdy nie powiedziała " NIE ", ale zawsze to olewała. Wczoraj moja mama spacerowała z jej koleżanką i z jej córką Patrycją, która też chce jechać na ten koncert i....CHYBA POJEDZIEMY! One tam w Łodzi mają rodzinę, więc spać jest gdzie, podobno autobusy są prosto do Łodzi bez przesiadek...! Mam nadzieję, że wypali wszystko konkretnie i biletów nie zabraknie.....
No a dzisiaj to ja z domu wyszłam dopiero o 19:00, kiedy to pogoda pozwoliła wyjść na bezdeszczowy spacer. Miałam iść na spacer o 17:00, ale się rozpadało i nici.
Byłam na spacerze z Pinką, łaziłyśmy po mieście...:









 to moje piękne miasto, zna ktoś?




Od 20:00 łaziłyśmy jeszcze z Klaudią i Olą, byłyśmy na deskorolkach. No niestety...Pinka się przewróciła na pupcię i jeden pośladek ma dwa razy większy od drugiego, ehhhh. Zabije mnie za to, że to napisałam, omg.
Poszłyśmy też na molo z Olą i Pinką, porobiłyśmy kila fot na molo i tam, gdzie jeździłyśmy na desce przez dłuższy czas z Klaudią, Olą, biedną Pinką, ahahahahah.










 jaki przesłodziak na tym zdjęciu. ;o 

Tak, tak, wiem, że mój późniejszy strój był odlotowy, haha.

A muzycznie to...caluteńki dzień dzisiaj, od rana po głowie chodzi mi piosenka Honey - Runaway. Moim zdaniem to jak na piosenkę, stworzoną przez polską wokalistkę to naprawdę dobra, polska piosenka. Może Honey nie ma jakiegoś super, ekstra, zarąbistego głosu, ale jej piosenki z jej płyty na polskim rynku to coś nowego. Dzisiaj nawet z Pinką w karaoke się bawiłyśmy i to śpiewałam, haha. Co do piosenki to jestem na TAK, nie jestem fanką Honey, ale jej kibicuję.


A no i super fajne i wielkie pozdrowienia dla Klaudi i Karoliny, które są w trakcie czekania na tą notkę! haha, much love.




9 komentarzy:

  1. Jak zaawsze świetna notka . ; DD
    Świetne zdjęcia . ; 33 .
    Dziękuję za pozdrowienia . ; ** .

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze zazdroszczę Ci włosów, po drugie jesteś śliczna, a po trzecie to nic dziwnego z okazji tej rocznicy :D przynajmniej mieliście wesoło :)

    @claudiina

    OdpowiedzUsuń
  3. Długo się naczekałam, ale warto było. Nice notka, jak zawsze. I co trudno się jeździ na Oli desce co.? :D
    Dzięki za pozdrowienia ;* . < 3

    PS . <-- To mnie w nocy obudziła , kiedy spała w namiocie . ; >>

    OdpowiedzUsuń
  4. haha, oj tam Klaudia....Ciiiiiiii!

    OdpowiedzUsuń
  5. zajebista notka ! i świetne foty < 3 Biedna Pinka ; * o jej ; ( Jesteś śliczna ,masz zajebiste włosy ! i też przeżywałam rocznicę 26 maja ! :) o godzinie 17;58 ;p wtedy to JB mnie sfolował ; * :) yeeeah . xd

    OdpowiedzUsuń
  6. ale miałyście bibe .. yeah :DDD
    mnie JB nie followuje .. :(((
    i super outfit ! :)
    @XoXoNicolePL

    OdpowiedzUsuń