niedziela, 2 września 2012

everywhere with them

Cześć... w sumie to po raz drugi dzisiaj... no w sumie to po 00:00 to w sumie nie po raz drugi. NO W SUMIE...
Dzisiaj spędziłam miło, a nawet bardzo miło dzień z przyjaciółmi... tyle, że na samą myśl o tym, że jest to ostatni dzień wakacji robiło mi się dziwnie i niefajnie. Spacerowałyśmy jak zwykle tu i tam. Poszłyśmy razem na pizzę. Huh. Ostatni raz wszystkie razem na pizzy byłyśmy dawno temu... więc było naprawdę fajnie i wesoło. Później poszłyśmy na wieżę wodną, spytać się ile kosztują bilety na wieżę, to Pan nam pozwolił wejść za darmo. Ahhh kto takim kochanym dziewczynkom nie pozwoliłby wejść za darmo?! haha. Oczywiście miałyśmy jakieś dziwne wybryki na tej wieży. Turlałyśmy się po podłodze, robiłyśmy sobie zdjęcia z koszykami na głowie i takie tam. Dzień zakończyłyśmy u mnie w domu, wygłupiając się na omeglach sreglach i grając w PS3 w "Buzza" (jest to gra, taki jakby teleturniej). Seriooo udany dzień, zwłaszcza, że w końcu miałam okazję pogadać z Werą, z którą właściwie nie widziałam się 2 miesiące. No ale takie są minusy życia sportowca... zawsze jesteś gdzieś, tyle że nie w domu. Oj coś o tym wiem. Porobiłyśmy naprawdę dużo zdjęć, więc macie co oglądać. :)






























NO TO WITAMY ROK SZKOLNY... 

31 komentarzy:

  1. such lovely photos! looks like you had so much fun :)

    your blog is so amazing by the way, i love reading your posts! XO

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam czytać Twojego bloga, z ciekawością czekam na każdy post :)
    śliczne zdjęcia :)
    Widzę że ostatni wakacyjny dzień był udany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. można wiedziec dlaczego skonczyłaś swoją 'kariere sportowca' ? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Do końca sama nie znam odpowiedzi na to pytanie. Po 6 latach grania w siatkówkę przestałam widzieć swoją "przyszłość siatkarską". Zaczęło mi się odechciewać jeździć na treningi i na obozy i wydawało mi się, że nie robię już większych postępów. I pomimo tego, że były to naprawdę dobre dobre czasy i siatkówka dużo mnie nauczyła w życiu to nie żałuję swojej decyzji. :)

      Usuń
  4. też wczoraj spędziłam dzień z przyjaciółmi :)
    oo, sportowiec! :D a co trenujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grałam ponad 6 lat w siatkówkę, ale już nie gram.

      Usuń
  5. Widać, że Twój dzień udał się w 100%

    OdpowiedzUsuń
  6. musiałaś świetnie spędzić czas

    OdpowiedzUsuń
  7. widać, że miałaś udany dzień:) pozytywne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. great pictures, lurv ur dr marten's boots.
    how about we follow each other?
    http://rock4less.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ fajne zdjęcia <3 jestem zachwycona! obserwujemy?
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/
    http://www.facebook.com/CoeursDeFoxes

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi się tytuł Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  11. aaarrr, mam ochote na pizze!

    OdpowiedzUsuń
  12. haha pozytywne te zdjęcia :) ja byłam dzisiaj na pizzy ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. aa, pizza, aż mi się zachciało :D fajne foty, widać, że dobrze się bawiłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wariatki :* - twins

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne zdjęcia, ja uwielbiam grać w siatkę ♥
    + no ja po prostu uwielbiam twoje włosy :D
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrobiłaś nam ogromny apetyt na pizze :p

    OdpowiedzUsuń
  17. pizza uwielbiam <3
    świetne zdjęcia :):**

    OdpowiedzUsuń
  18. aż mi sie zachciało pizzy! pycha :D fajna notka

    OdpowiedzUsuń
  19. I really like your blog, I like your style and all your looks, you are charming !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo fajny post:)
    zapraszam do siebie
    http://onlytheoriginalstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń